POWRÓCIŁEM

POWRÓCIŁEM

Powróciłem z dna nicości

....................................

Gdzie każdy dzień od piwa się zaczynał

Gdzie o Bożym świecie człowiek zapominał

A czas wlókł się bez końca

Z zadymionej śmierdzącej meliny

Gdzie nie widać było słońca

Gdzie struga przeklętej cieczy

Wszystko w proch i pył niweczy

A wyrzuty sumienia

Jak ciernie siedzą w duszy

Szczelnym murem iluzji otoczone

By cierpienie zagłuszyć

A życie obdarte z godności resztki

Przeliczane było na setki

Maską ogolonej twarzy przykryte

Gorzkiej prawdy jeszcze nie odkrytej

Noce...zerwanymi filmami liczone

Wszelakiej nadziei utraconej

A gdy opadały na chwilę gorzały opary

Wyzuty byłem z resztek wiary

I wtedy umrzeć tak bardzo bym chciał

Lecz Stwórca inne plany miał

I nie będę się z nim kłócić

Dostałem szansę - wiem

Nie wszystkim udaje się powrócić

Autor: Jerry